Podział majatku wspólnego po ustaniu wspólności ma

http://prawo.rp.pl/artykul/757949,1076527-Dozywocie-a-majatek-malzonkow.html

W ocenie SN w razie przekazania na rzecz jednego z małżonków gospodarstwa rolnego w drodze tzw. umowy  z następca w trakcie trwania wspólności małżeńskiej, prawo własności takiego gospodarstwa wchodzi na zasadach ogólnych do majątku wspólnego. Taka umowa bowiem nie stanowi umowy dożywocia w rozumieniu art. 33 pkt. 2 k.r.o.


Alimenty - podręczne kompedium - część 1

W polskim porządku prawnym obowiązek alimentacyjny w ogóle jest określony przez przepisy art. 128 – 1441 ustawy z dnia 24 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 788, dalej: k.r.o.). W niniejszym kompendium podjęta zostanie przede wszystkim tematyka obowiązku alimentacyjnego wobec dzieci, które nie są jeszcze w stanie samodzielnie się utrzymać, z uwzględnieniem elementów postępowania sądowego w różnych sprawach o alimenty. W części pierwszej omówię kwestie podstawowe dla alimentów jak osoby zobowiązane do alimentacji, granice czasowe obowiązku alimentacyjnego, wyznaczników wysokości alimentów oraz form ich spełniania. W części drugiej więcej uwagi zostanie poświęcone zmianom w zakresie wysokości alimentów oraz kwestiom procesowym.

Obowiązek alimentacyjny to zgodnie z art. 128 k.r.o. obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania. Trzeba pamiętać, że obowiązek alimentacyjny nie obciąża wyłącznie rodziców dziecka, ale też jego dziadków, a nawet pradziadków, a gdy tych brakuje – dorosłe i samodzielne rodzeństwo małoletniego. Obowiązek uiszczania alimentów krewnych w dalszym stopniu (czyli dziadków, a po nich pradziadków, rodzeństwa) aktualizuje się dopiero w przypadku, gdy nie ma osób zobowiązanych do alimentacji w stopniu bliższym (czyli odpowiednio rodziców, dziadków i pradziadków) bądź też, gdy z różnych przyczyn nie można od nich uzyskać alimentów.

W najbardziej typowej sytuacji do alimentowania dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, zobowiązani są jego rodzice, przy czym powinni oni świadczyć na rzecz dziecka stosownie do swoich możliwości zarobkowych i majątkowych. Podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 133 k.r.o. obowiązek alimentacyjny względem dziecka własnego (lub przysposobionego) nie jest ograniczony czasowo poprzez wskazanie jakiejś granicy wiekowej (np. osiągnięcia pełnoletniości), ale trwa dopóty, dopóki dziecko nie zdobędzie, stosownie do swoich uzdolnień i predyspozycji, kwalifikacji zawodowych. Granica końcowa obowiązku alimentacyjnego jest zawsze wyznaczana indywidualnie dla konkretnej sprawy. Obowiązek alimentacyjny kończy się więc np. gdy dziecko po zakończonej edukacji podejmuje samodzielną pracę, która przynosi jej dochód odpowiadający co najmniej najniższemu wynagrodzeniu. Za usamodzielnienie się dziecka uznaje się także sytuację, gdy dziecko co prawda nie jest w stanie samo się utrzymać, ale stan taki powstaje na skutek zawinionego zachowania dziecka, a więc gdy nie czyni ono starań o znalezienie zatrudnienia stosownego do posiadanych kwalifikacji albo też zaniedbuje podjęte studia wyższe. Wstąpienie przez dziecko w związek małżeński nie stanowi samo z siebie przesłanki do stwierdzenia wygaśnięcia obowiązku alimentacyjnego rodziców, zmienia jednak kolejność osób zobowiązanych do alimentowania, bowiem obowiązek alimentacyjny małżonka wyprzedza obowiązek rodziców, co oznacza, że jeśli małżonek dziecka nie jest w stanie zapewnić mu utrzymania, rodzice nadal powinni świadczyć na jego rzecz alimenty. Jednocześnie zdarzają się w praktyce przypadki, w których obowiązek alimentacyjny rodziców nie ustaje nigdy z uwagi np. na znaczny stopień niepełnosprawności fizycznej czy intelektualnej dziecka.

Obowiązek alimentowania dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie nie powstaje, gdy dziecko posiada na tyle duży majątek, który przynosi dochody (czyli np. dom, który jest wydzierżawiany, lokata bankowa), że wystarczają one na zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb dziecka. W literaturze prawa rodzinnego wskazuje się, że przy określaniu zakresu alimentowania przez rodziców należy brać pod uwagę wszelkie „własne” dochody dziecka, a więc  wszystko to, co osoba uprawniona do alimentacji otrzymuje na podstawie własnego, jakiegokolwiek tytułu prawnego i co może być zużyte na zaspokojenie jej usprawiedliwionych potrzeb (tak: Nazar M., Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z 8 maja 1975 r., III CRN 36/75, OSP 1976, Nr 6, poz. 117). Do takich dochodów zalicza się wynagrodzenie za pracę, świadczenia z ubezpieczenia społecznego (renta inwalidzka, renta socjalna, emerytura, renta rodzinna), świadczenia z tytułu powszechnego zaopatrzenia społecznego (np. „becikowe”, zasiłek rodzinny), a także wszelkiego rodzaju stypendia.

Zakres obowiązku alimentacyjnego (art. 135 k.ro.), czyli w praktyce wysokość alimentów, jest uzależniony od dwóch czynników – z jednej strony usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego (dziecka), z drugiej zaś – majątkowych i zarobkowych możliwości zobowiązanego (najczęściej rodzica).

Co do usprawiedliwionych potrzeb dziecka należy wskazać, że nie da się ich określić w sposób uniwersalny i jednoznaczny, a musi on być określany indywidualnie dla każdego rozpatrywanego przypadku. Inny jest bowiem zakres usprawiedliwionych potrzeb niemowlęcia, inny dziecka w wieku szkolnym, a jeszcze inny studenta. Zakres ten wyznaczają nadto konkretne warunki społeczno – ekonomiczne, w jakich dziecko przebywa. W literaturze wskazuje się, że usprawiedliwione potrzeby jest to wszystko to, co zapewnia dziecku prawidłowy rozwój psychiczny i duchowy i pozwala przygotować je należycie – odpowiednio do jego uzdolnień – do pracy dla dobra społeczeństwa. Jednocześnie w orzecznictwie sądowym podkreśla się, że dziecko ma prawo do równej z rodzicami stopy życiowej zarówno gdy żyje z nimi wspólnie, jak i wtedy gdy żyją oddzielnie. Zasada ta ma szczególne znaczenie, gdy zobowiązany do alimentacji żyje na wyższym poziomie niż dziecko, albowiem daje dziecku możliwość dochodzenia wyższych alimentów. W orzecznictwie sądowym wskazuje się też, że usprawiedliwione potrzeby odpowiadają temu, czego dziecko faktycznie potrzebuje, nie zaś temu, co rodzic jest gotowy mu kupić. W praktyce oznacza to więc często, ze nie są uznawane za koszty zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb dziecka wydatki na drogie zabawki, elektronikę, liczne zajęcia pozalekcyjne, o ile nie są konieczne dla rozwijania naturalnych talentów dziecka, luksusowe kosmetyki itp.

Z kolei przez pojęcie możliwości zarobkowych i majątkowych zobowiązanego do alimentacji rozumie się nie tylko rzeczywiste zarobki i dochody z majątku tej osoby, ale te zarobki i te dochody, które osoba zobowiązana może i powinna uzyskiwać przy dołożeniu należytej staranności i przestrzeganiu zasad prawidłowej gospodarki oraz stosownie do swoich sił umysłowych i fizycznych. Oznacza to w praktyce, że nawet jeśli zobowiązany do alimentowania rodzic jest bezrobotny, w związku  z czym nie osiąga żadnych dochodów, ale też nie robi nic, aby swoją sytuację zmienić, sąd w sprawie o alimenty będzie ustalał jego hipotetyczne możliwości zarobkowe i majątkowe – takie, jakie miałby gdyby pracował zgodnie ze swoim doświadczenie i kwalifikacjami, przy wykorzystaniu w pełni posiadanych sił. Przyjmuje się, że rodzic ma obowiązek podzielić się ze swoimi dziećmi każdym, nawet najskromniejszym dochodem.

W końcu wskazań należy, że obowiązek alimentacyjny na rzecz dziecka, które nie jest jeszcze w stanie się samodzielnie utrzymać, może być spełniany w dwu formach – pieniężnej (o której orzekają sądy powszechne) albo w naturze jako osobiste starania o wychowanie i utrzymanie dziecka. Najbardziej preferowanym i korzystnym dla dziecka sposobem spełniania obowiązku alimentacyjnego jest sposób mieszany, który występuje, gdy dziecko przebywa pod pieczą obojga rodziców (także wtedy, gdy z jednym z nich przebywa tylko w ramach tzw. kontaktów). Nie zmienia to jednak faktu, że obowiązek alimentacyjny jednego z rodziców może zostać w całości spełniony przez osobistą opiekę nad dzieckiem, a co za tym idzie – na drugim z rodziców będzie w całości spoczywał finansowy ciężar utrzymania dziecka.